Co Champion umieć musi, czyli o tym co to znaczy „wystawić” psa…
Listopad 3, 2009 14:16. Dodany do Jak wygrać :D. Brak komentarzy.
Było już o tym, że wystawa to fajna sprawa. Było też o tym jak się na tej wystawie znaleźć. Ale co tak naprawdę robi wystawca ze swoim Asem na ringu? Kilka sztuczek nieomalże magicznych… :D
Każdy wystawca umieszcza dumnie numerek psa na swojej piersi (lub w innym widocznym miejscu-szczególnie w przypadku piersi kobiecych, z których odczytanie numerów jest prawie że niemożliwe :D). Następnie (dodam dla jasności, że podczas tej zabawy pies cały czas jest na smyczy lub ringówce) wkraczamy na ring i ustawiamy się według numerów, jeden obok drugiego, prezentujemy postawę wystawową. Wszystko zgodnie z rozkazami sędziego :), polecenia będą wydawane na bieżąco także nie ma obaw, że wystawca o czymś zapomni. Pełen luz. Przed nami marsz i bieg dokoła ringu jeden za drugim; być może także indywidualnie (nie oznacza to oczywiście, że biega tylko wystawca :)- biega pies i wystawca); znowu postawa i indywidualny spacer po prostej, tam i z powrotem jak na najlepszym pokazie mody. Następnie każdy po kolei ląduje na stoliczku sędziego i pozwala sobie zajrzeć w zęby (i tu również gwoli ścisłości zaznaczam, że wystawca nie musi prezentować swojego uzębienia a jedynie psie – choć szeroki uśmiech jest zawsze mile widziany). W przypadku psów-psów (czyli samców) ważne jest także aby psiak dał sobie obmacać jądra. Potem już tylko stajemy według kolejności jaką za najlepszą uzna sędzia i czekamy na dokumenty (lub medale :D). Co do postawy wystawowej wspomnianej powyżej, to ustawiamy Asa przed sobą, odciągamy mu delikatnie tylne łapy, pilnujemy głowy i ogona tak żeby z perspektywy sędziego pies wyglądał jak na obrazku wzorca.
Podsumowując, pies żeby się wystawić musi potrafić iść lub biec koło nogi właściciela po prostej i po okręgu, wytrzymać chwilę w postawie oraz musi dać sobie zajrzeć w zęby i obmacać jądra (w przypadku samców).
Prościzna :D